Diagnoza i nadzieja

Diagnoza i Nadzieja

Naukowo dawno udowodniono, mimo tego  ludzie nadal nie  wiedzą, że nie  rozwiązane problemy z okresu wczesnego dzieciństwa, podobnie  jak okropne traumy,  są zalążkiem śmiertelnej choroby.

Choroba kojarzy się zwykle z obciążeniem fizycznym. Medycy leczą medykamentami i skalpelem – tego się uczyli. A przecież człowiek to konglomerat fizycznego ciała i uczuć, nieraz jakże ulotnych. Sfera mentalna uczestniczy, więc i odgrywa znaczącą rolę, w procesie starzenia oraz zdrowienia, lecz bywa często zaniedbywana. Skupmy się na niej, rozważmy, dlaczego i jak zmiana wzorców myślenia nabytych już w okresie wczesnego dzieciństwa, może pomóc w procesie wracania do zdrowia i odmłodzenia.

Proces starzenia należy traktować również jako postępującą  chorobę ciała, której co prawda na dzień dzisiejszy nie  można całkowicie wyleczyć, lecz w znaczącym stopniu można spowolnić, a nawet cofnąć o parę lat  objawy.

Jeszcze niedawno, kiedy słowo „nieuleczalny” padło, większość z nas przyjmowała to jak wyrok. Lecz historia Agaty, kobiety w zaawansowanym wieku, zmagającej się z rakiem płuc, otwiera przed nami zupełnie nowy rozdział w książce  „Tumor”

Tutaj nie chodzi o cudowne uleczenie ciała, lecz o coś znacznie ważniejszego – o uzdrawianie duszy i serca, które w konsekwencji wpływa na cudowne wyleczenie ciała.

Irena miała sześćdziesiąt pięć lat, kiedy usłyszała diagnozę, która zdawała się zatrzymać w niej wszystko, co w niej żywe. Rak płuc, odkryty zbyt późno, pozostawia niewiele pola do manewru. Lecz seniorka nie potraktowała tej informacji jako koniec, ale jako sygnał, dzwonek do rozpoczęcia najważniejszego wyzwania swojego życia. Zapytała się siebie: co ja sama mogę zrobić, jak ja mam tu z tym tumorem walczyć? Lekarze robią swoje. Jaka w tym moja rola?

Wnet doświadczyła, że nie jedna droga prowadzi do uzdrowienia a czasem najpotężniejsze transformacje są niewidoczne dla oka i dokonują się tam, gdzie mieszka esencja naszej istoty.

Życie to jakby podróż, odkrywanie świata wokół nas i w sobie. Od dziecka idziemy różnymi drogami opatrzonymi epizodami, które nas ukształtowały. One kreują nas i my kreujemy siebie. Nasze obecne „ja” jest ich wypadkową i zwykle ma wpływ na nasze reakcje i interakcje z otoczeniem. Wszyscy mamy poczucie własnej wartości, lepsze lub gorsze, nasze przekonania i sposoby postępowania, radzenia sobie z trudnościami.

Cdn. nastąpi

Zapraszam Irena

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *