Metoda na raka

Podświadomość to ta część nas która odpowiada, że bije nam serce, odpowiada za prace wszystkich naszych komórek. To nasza podświadomość blokuje prace naszych komórek, spowalnia je i je mutuje. I tylko dotarcie do przyczyny choroby może spowodować, że cofa się ona bez powrotnie.

Tak jest to możliwe. Ja stosując te narzędzia pokonałam raka płuc. To większy sukces niż wygranie w totolotka. Dałam z siebie wszystko, ale najpierw musiałam wiedzieć jak. Czy inni chorzy nie dają w walce z chorobą z siebie wszystkiego? Ja po prostu poszłam inną drogą niż większość. Co więcej wszystkie osoby co stosowały tą metodę i dały z siebie wszystko zawsze wychodziły zwycięsko.

Najbliższe warsztaty Stargard 25-26 sierpnia. Więcej na stronie www.terapiaemocjonalna.com

Ciągle dostaję zapytania jak pomóc choremu. Oto odpowiedź: Kierując  go na te warsztaty, lub jechać  samemu by się nauczyć jak korzystać z prostych narzędzi, jak wpływać na swoją podświadomość.

Bardzo się cieszę, że w końcu jest możliwość zapisania się na te warsztaty i skorzystania z  wiedzy.

Więc nie pytajcie mnie jak? Tylko do zobaczenia na warsztatach.

Ja będę na pewno.

Pozdrawiam

Irena

3 Responses to Metoda na raka

  • Dzień dobry,
    Pani Ireno bardzo proszę o pomoc. Mam na imię Agnieszka i tydzień temu świat mi się zawalił. Moja mama od dłuzszego czasu żle sie czuła w końcu wylądowała na izbie przyjęć w szpitalu dostałakroplówkę zrobili RTG i diagnoza rak płuc. Przewieżli ja do szpitala pulmunologicznego zrobili bronchoskopię TK głowy i diagnoza rak drobnokomórkowy przy czym zainfekowany cały organizm. W tej chwili jest cały czas w szpitalu dostaje pierwszą chemię trzeci dzień. BARDZO SIE BOJE. Zaczęłąm szukać w internecie i natknęłąm się na PAni bloga. |Jest Pani niezwykłą osobą pełną siły, wiary i energii . Bardzo prosze o jakieś rady i wskazówki odnośnie metod niekonwencjonalnych. Kupiłam dla mamy książki Radykalne wybaczanie Moc pozytywnego myślenia oraz Pokochaj siebie ulecz swoje życie. Wiem że Pani równie z czytała te ksiażki. Czy medycyne niekonwencjonalną i co stosować mozna w czasie chemii czy po. Mama jest cały cas w szpitalu. błagam Panią o pomoc.
    Pozdrawiam Agnieszka

    • Witam Agnieszko, na początek chcę Ci powiedzieć, że tak się składa, że moja córka też ma na imię Agnieszka, która mnie pomogła wyprowadzić z raka i obecnie jest terapeutką i pomaga wielu osobom. Jestem prostą zwykła kobietą i jak zachorowałam, to byłam bardzo przerażona i niezaradna jak niemowlę. Jak mnie Agniesia zmotywowała do walki, to walczyłam z rakiem z całych sił i czym się dało. W tym okresie nic się nie liczyło, tylko zajmowałam się tym, co rakowi może zaszkodzić i co może wzmocnić moja odporność. Byłam bardzo osłabiona, nie mogłam jeść i ledwo piłam płyny, ale po ścianach, podpierając się co było pod ręką chodziłam, spacerowałam, bo wiedziałam, że ruch to zdrowie. Miałam wiele chwil załamań i dość walki, chciałam tylko brać leki przeciwbólowe i czekać na rozstanie z życiem, wówczas Agniesia tak długo i tyle razy mnie motywowała, inspirowała, aż ponownie podejmowałam decyzję o walce o zdrowie. Nie wierzyłam, że wyzdrowieję, chciałam tylko uporządkować swoje życie na ile to było możliwe i spokojnie odejść. Do uporządkowania życia potrzebowałam wybaczania innym, którzy mnie skrzywdzili niechcący i złośliwie oraz sobie. Zmieniłam dietę na potrawy gotowane, aby wątroba wypoczęła po chemii, na wzmocnienie przyjmowałam wiele suplementów i witamin. Polecam zwrócić się do Agnieszki, której zawdzięczam drugie życie może On będzie mogła coś zaradzić w tej trudnej walce o zdrowie. Zapraszam na stronę – http://www.Terapiaemocjonalna.com
      Pozdrawiam serdecznie i życzę skutecznej walki i absolutnie się nie poddawać.

  • Dzień dobry,
    Pani Irenko bardzo dziękuję za odpowiedź jeatem wdzięczna za słowa wsparcia i otuchy. Mam nadzieję że jak pokażę mojej Mamie Pani odpowiedz to może będzie to krok do tego żeby mimo wszystko spróbowała walczyć o siebie dla siebie nie dla nas wszystkich. A do córki też już napisałam mam nadzieję że pokieruje mną i pokaże jak mogę pomóc i jak dodać otuchy w tej walce.
    Bardzo Panią pozdrawiam życząc dużo zdrowia
    Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Licznik odwiedzin
0210213
Visit Today : 74
Total Visit : 210213
Hits Today : 338
Total Hits : 1375232